Mleko matki - jak wygląda karmienie u psów?
U każdego ssaka mleko matki jest najwłaściwszym pokarmem dla nowo narodzonego potomstwa. To właśnie mleko posiada unikalną i idealną kombinację składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego rozwoju maluchów danego gatunku. Jest to substancja, która ma naprawdę niesamowite właściwości. Badania nad mlekiem różnych ssaków (dotyczy to także ludzi) wykazały, że zarówno ilość mleka jak i jego skład zmieniają się w trakcie trwania laktacji tak, by zawsze dostarczać młodym to, czego akurat potrzebują. Wiadomo też, że mleko ma nieco inny skład na początku sesji pobierania pokarmu oraz później. A zapewne nadal jeszcze nie poznaliśmy wszystkich tajemnic mleka ssaków.
Jak to wygląda u psów?
U suki laktacja trwa naturalnie przez siedem – osiem tygodni po porodzie, po czym powoli wygasa. Choć może się wydawać, że to bardzo krótko, weźmy pod uwagę tempo rozwoju psów. Psy ras małych i średnich osiągają pełną dojrzałość w czasie dwunastu miesięcy. Dwa miesiące stanowią jedną szóstą tego okresu. To tak, jakbyśmy karmili dzieci przez trzy lata (jedną szóstą czasu potrzebnego do osiągnięcia wieku dorosłego). Wyhamowanie laktacji wiąże się z faktem, że szczeniaki już pod koniec pierwszego miesiąca życia zaczynają mieć pierwsze, żeby mleczne. Karmienie staje się więc dla matki coraz bardziej uciążliwe. A kiedy niechętnie karmi potomstwo i ogranicza im liczbę karmień, ilość mleka maleje, prowadząc powoli do zakończenia laktacji. Wszystko to dzieje się naturalnie i nie ma potrzeby ingerować w ten mechanizm.
Wiele osób zastanawia się jednak, co z dokarmianiem szczeniąt preparatami zastępczymi dla mleka matki. Wiadomo, że są one konieczne, jeśli suka zdechnie czy porzuci młode, albo zostaną jej one odebrane – z tego względu mleko zastępcze dla szczeniąt jest tak potrzebne w schroniskach, gdzie często trafiają mioty szczeniąt odebranych matce i porzuconych przez właściciela. Jeśli chodzi o dokarmianie, sprawa jest bardziej skomplikowana. Wyżej powiedzieliśmy sobie, że mleko zaspokaja wszystkie potrzeby szczeniąt. Warto jednak pamiętać, że w naturalnych warunkach wysoka śmiertelność nowo narodzonych osobników jest czymś zwyczajnym. W przypadku licznych miotów najsłabsze egzemplarze nie przeżywają. Gdy opiekujemy się psami w ramach hodowli oczywiście nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji.
Dlatego ważne jest, by – szczególnie w przypadku licznych miotów – obserwować wnikliwie proces karmienia. Niektórzy hodowcy celowo znakują szczenięta np. zabarwieniem na sierści czy wstążeczką, żeby dokładnie wiedzieć, które jako pierwsze meldują się do karmienia, a które mają problem z otrzymaniem swojej porcji pokarmu. Jeśli zauważymy, że w miocie znajdują się szczenięta poszkodowane w tej kwestii, może okazać się, że dokarmianie preparatem zastępczym będzie niezbędne.
Czy nie wystarczyłoby jednak obserwować, które maluchy są mniejsze lub ospałe? Niestety, może to prowadzić do błędnych wniosków. Niektóre psy mogą być mniejsze od rodzeństwa, a jednocześnie przebojowe i bez problemu dostaną swoją porcję pokarmu. Ruchliwość także może być przejawem temperamentu psiaka, a nie stanu jego dożywienia – warto przy tym pamiętać, że braki w składnikach odżywczych na tym etapie życia mogą być bardzo trudne do nadrobienia i przekładać się na problemy zdrowotne u dorosłego psa. Może też oczywiście dojść do śmierci szczeniaka.
Jak dokarmiać?
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać intuicyjnym rozwiązaniem, nie dokarmiamy mlekiem zastępczym najsłabszych szczeniąt w miocie. Preparat otrzymują szczenięta najsilniejsze, te które jako pierwsze znajdują się przy matce., gdy nadchodzi czas jedzenia. Dzięki temu, że będą najedzone, pozwolą pozostałym spokojnie ssać. Dzięki temu słabsze maluchy szybko nadrobią straty, nadal otrzymując to, co najlepsze. Decydując się na dokarmianie szczeniąt preparatami zastępczymi warto jednak skonsultować się z weterynarzem, czy na pewno jest to konieczne. Jeśli niepotrzebnie wdrożymy dokarmianie, może się zdarzyć, że szczenięta będą niechętnie ssały, a to doprowadzi do przedwczesnego zakończenia laktacji i będzie się wiązało z koniecznością pełnego przejścia na preparaty zastępcze. A pamiętajmy, że mleko dla szczeniąt nawet najlepszej firmy nigdy nie jest substancją tak doskonała jak mleko matki. Dlatego należy robić wszystko, by maluchy przez okres pierwszych dwóch miesięcy mogły być karmione mlekiem matki.
Dobry hodowca wie też, że proces odsadzania szczeniąt, czyli przestawiania ich z mleka matki na stałe pokarmy musi przebiegać łagodnie i stopniowo. Można go rozpocząć, gdy maluchy mają już sześć tygodni, a u matki zauważymy pierwsze przejawy niechęci do karmienia. Na początku musimy podawać pokarmy, z którymi małe i jeszcze nie do końca wykształcone, żeby mleczne mogą sobie poradzić. Jeśli planujemy karmienie karmą suchą, na tym etapie należy podawać ją rozmoczoną do formy papki – to konsystencja pośrednia, która pozwala szczeniętom przejść od odżywiania się mlekiem matki do odżywiania się pokarmami stałymi. Mokra karma dla szczeniąt zwykle wymaga jedynie rozdrobnienia – jest miękka i zanurzona w sosie, który ułatwia maluchom jedzenie.
