Seks ludzi starych / Intymnie / Artykuły / Home - Beautiful & Healthy
Karty pre-paid Program Rabatowy
Karty pre-paid Karta VISA B&H
Karty pre-paid Bony podarunkowe
Logowanie | Rejestracja

Seks ludzi starych

Seks ludzi starych

... a myślałeś, że tylko młodzi mogą to robić?

Data dodania: 2011-03-30
Autor: Magda Wieteska

Ocena:
  • Ocena: 4 z 5 Gwiazdek.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3,80 / 5 ocen

Dziękujemy za ocenę!

Już oceniałeś.

Twoja ocena została zmieniona.

Zaloguj się albo załóż konto aby móc oceniać.

... a myślałeś, że tylko młodzi mogą to robić?

Badania, które mówią o intymnym pożyciu ludzi starych, określają tę grupę wiekową pomiędzy 50 a 85 rokiem życia. To zbyt pojemny worek i bardzo niesprawiedliwie wrzuca się do niego ludzi, którym do seniorów jeszcze daleko. Pięćdziesięciolatek nie jest trzęsącym się staruszkiem, tylko mężczyzną, który wciąż jeszcze może zachowywać młodzieńczy wygląd i sprawność seksualną na satysfakcjonującym poziomie. Podobnie jest z kobietą, która przekroczyła pięćdziesiątkę – nie odnajduję w niej stetryczenia, a jedynie dojrzałość i świadomość, które są bardzo pomocne w budowaniu udanego życia płciowego.

O seksie ludzi starych można mówić, gdy przekroczyli co najmniej 75. rok życia. Tak – o seksie, bo osoby te nadal mogą i uprawiają fizyczną miłość. Oczywiście nie wszystkie, ale tak samo jak nie wszyscy młodsi od nich mają wciąż dobrze funkcjonujące libido.

 

Z kim i jak

Według badań aktywni seksualnie 70-latkowie uprawiają seks dwa, trzy razy w tygodniu. Preferują zbliżenia, do miłości oralnej przyznają się rzadziej. Wiele zależy od ogólnego stanu zdrowia. Im lepsza kondycja fizyczna, tym seks zdarza się częściej. Do podejmowania aktywności zniechęcają ich także problemy natury seksualnej – u mężczyzn kłopoty z erekcją, u kobiet mniejsze zainteresowanie erotyką spowodowane głównie uporczywą suchością pochwy. Odczuwają jednak potrzebę spełnienia, której dostarczają sobie również sami – ponad połowa panów 70 + masturbuje się, podobnie jak jedna czwarta pań w zbliżonym wieku. Co trzecia seniorka przyznaje, że seks nie jest już tak ważny jak kiedyś, ale tak samo twierdzi już  tylko jeden na stu emerytów.

Wnioski pań nie biorą się z sufitu, ale są podyktowane realiami: kobiety przyznają, że o partnera do łóżka jest w tym wieku niezwykle trudno. Więcej powodzenia mają tu panowie - cóż, od dawna wiadomo, że mężczyzna jest jak wino...

Większa atrakcyjność seksualna mężczyzn to także efekt ich patrzenia na siebie – rzadko który facet ma wątpliwości, czy rzeczywiście podoła w łóżku, nawet przy młodszej partnerce. Starsza kobieta nie rzuci się natomiast w ramiona młodego kochanka bez wstydu i skrępowania oraz głębokich przemyśleń, czy warto i czy na pewno się nie zbłaźni. Seniorki jeśli już szukają, to raczej w gronie swoich rówieśników. Seniorzy  swoje rówieśniczki omijają szerokim łukiem, a kandydatek do seksualnych wyczynów poszukują w zupełnie innej grupie wiekowej.

 

Młodsza partnerka regeneruje

Jak Janusz, który od trzydziestu lat wybiera na partnerki kobiety młodsze o co najmniej pokolenie. Dziś ma 70 lat, a jego aktualna dziewczyna 37. – Jest i tak sporo starsza od wcześniejszych, bo do sześćdziesiątki nie schodziłem poniżej trzydziestoletnich kobiet – śmieje się mężczyzna.

Żyją ze sobą od półtora roku. – Codziennie uprawiamy seks. Nie mam wielkich problemów, czasem zdarzy się drobne niedomaganie, ale wtedy z pomocą przychodzi viagra. W ogóle jestem dość aktywnym mężczyzną: pływam, biegam, chodzę po górach.

A jak ona to widzi?

- Nie wiem, sama ją zapytaj – podpowiada.

Mariola jest szczupłą blondynką o ponętnym biuście. Kokieteryjnie poprawia włosy, zakłada nogę na nogę. Jej łydki mają piękną linię – patrząc na nią, spokojnie można powiedzieć, że mieści się w kategorii naprawdę mocno atrakcyjnych kobiet. Myślę – może jest z Januszem dla jego kasy, władzy? (Janusz prezesuje dużej firmie farmaceutycznej).

Ale chyba nie – od dawna jest niezależna finansowo; prowadzi sklep internetowy oraz butik z męską konfekcją.

O życiu ze starszym sporo facetem mówi tak: - Na początku miałam trochę obaw, jak nam będzie w łóżku. Nie ma się co czarować, ciało 70-latka nie przypomina ciała młodego mężczyzny. Ale gdy facet jest zadbany, a przede wszystkim sprawny seksualnie, w łóżku może być naprawdę nieźle. No i rzeczywiście nie narzekam. Zawsze lubiłam doświadczonych mężczyzn, którzy wiedzieli, jak dać przyjemność kobiecie. A Janusz jest w tym prawdziwym mistrzem – twierdzi.

 

Pożądanie nie liczy lat

Krystyna i Zbyszek poznali się w klubie seniora. Ona ma 73 lata, on 75. Ona wdowa od siedmiu  lat, on od dekady po rozwodzie. – Na początku nie myśleliśmy o seksie. Ważny był nasz emocjonalny kontakt – lubiliśmy ze sobą rozmawiać, chodzić na spacery, w ładne dni wybieraliśmy się za miasto. Potem w klubie zorganizowano konkurs taneczny. Zawsze lubiłam tańczyć i jak się okazało, Zbyszek też. I naprawdę był w tym dobry! Wygraliśmy ten konkurs, który oprócz zwycięstwa dał nam coś jeszcze: potrzebę fizycznego kontaktu. Nawet nie wiedziałam, że od śmierci męża byłam tak uśpiona seksualnie. Nikogo od tamtego czasu nie miałam, bałam się więc, jak to będzie ze Zbyszkiem. Moje ciało jest już niemłode, wszystko funkcjonuje inaczej... Ale pożądanie, które poczułam, uświadomiło mi, że jeszcze mogę i chcę się kochać – Krystyna śmieje się z lekkim zakłopotaniem.

Mówi, że ich pierwszy raz nie był zbyt udany. Zjadła ich trema, skrępowanie. Ale po wszystkim (a raczej po niczym) objęli się i wspólnie zasnęli. To dało im napęd do kolejnych prób, które zakończyły się powodzeniem.

 

„Mamo, w twoim wieku?!”

- Nie przepadamy za jakimiś wielkimi eksperymentami, ale uprawiamy seks kilka razy w tygodniu. Za tydzień się pobieramy. Po roku chodzenia ze sobą za rękę wiemy, że chcemy być razem. Co prawda, trudno było to przetłumaczyć naszym dzieciom, które uznają osoby w naszym wieku za kompletnych staruszków. Że tylko telewizor, spacer i sen. Córka, gdy usłyszała z moich ust słowo „seks”, wykrzyczała, że to nienormalne, zboczone! W moim wieku?! Wtedy poradziłam jej, żeby wzięła ze mnie przykład, to może jej się na powrót zacznie układać w małżeństwie. Nie bywam złośliwa, ale do żywego dotknęło mnie to jej stwierdzenie. Obraziła się na mnie, ale potem jej przeszło. Nawet wróciła i powiedziała, że miałam rację...  Seks jest ważny w każdym wieku, bo scala związek i pozwala pozbyć się różnych napięć. Ci, którzy kochają się fizycznie, są zdrowsi. Przynajmniej my nie narzekamy na stan zdrowia, ba, odczuwamy w tym względzie widoczną poprawę  – mówi Krystyna.

 

Składając młodej-starej parze życzenia na nową drogę życia, przyznaję im całkowitą rację. I parafrazując ks. Twardowskiego powtarzam sobie cicho: -  Śpieszmy się kochać, ludzie tak szybko odchodzą...